Amerykańskie historie
-
Chicago
Nie miałam oczekiwań. Dałam się oczarować i totalnie zachwycić. Okazało się lepszą wersją wszystkiego, co widziałam do tej pory. See you soon again, Chicago
-
Cozy basement
Dzisiaj będzie historyjka.Jak wynajmujecie Airbnb w Stanach i w tytule jest opis „Cozy basement” to raczej będzie to półprawda. Na bank będzie basement, ale wątpliwe, czy taki na pewno cozy.No to tak: myśmy takie coś na wakajkach sobie wynajęli – na jedną noc, bo tanie, a że objazdówka to prześpimy się i lecimy dalej. I wieczorkiem zajeżdżamy pod samotny domek na końcu drogi pod lasem. Dom pusty, drzwi frontowe zamknięte, a na nich kartka, ze klucz pod wycieraczką, na tyłach drugie wejście.Aha.Dom parterowy, ale duży. No to idziemy oglądać ten bejsment.Kojarzycie ostatnie sceny z „Milczenia owiec” jak Clarice gania się po ciemnej piwnicy z Gumbem? Jedno pomieszczenie przechodzi w drugie,…
-
Alaska. The Last Frontier
Dzika, surowa, prawdziwa. Alaska to najdalej wysunięty na północ stan Ameryki, największy powierzchniowo i jednocześnie najmniej zaludniony. Dwa z pięciu największych miast Alaski nie mają nawet 10 tysięcy mieszkańców. Do wielu miejsc na Alasce prowadzi tylko droga powietrzna, charakterystyczne hydroplany – kilkuosobowe samoloty przystosowane do lądowania i startowania z wody – na stałe wpisały się w krajobraz stanu. Jest to jeden z dwóch niekontynentalnych stanów USA. To także ziemia wciąż w dużej części zamieszkała przez rdzenne ludy, które żyły tu na długo przed tym, jak Alaska pojawiła się na mapie świata. Nazwa stanu pochodzi od rdzennego aleuckiego słowa Alyeska lub Aláxsxaq, oznaczającego Great Land, czyli Wielki Ląd. Słowo zostało przejęte…
-
American Dream
Zbyt długo myślałam, że Ameryka jest nieosiągalna. Że musi poczekać. Na kogoś, na coś, na więcej oszczędności, na dłuższy urlop, na lepsze plany, na brak innych zobowiązań. Na bardziej sprzyjające „kiedyś”. Nagle okazało się, że Ameryka wcale nie czeka na idealne warunki. Ona otwiera się przed tobą od razu, kiedy tylko odważysz się zrobić pierwszy krok. Bo po Ameryce da się podróżować. Można po prostu spełnić marzenie o road tripie przez piaszczyste pustynie Kalifornii, gdzie asfalt znika na horyzoncie, a słońce zachodzi jakby trochę wolniej. Można się wędrować po parkach narodowych, w których każdy krok pachnie przygodą, czerwonym pyłem i obietnicą widoku, który zapamiętasz na całe życie. Ameryka nie wymaga…
-
Gorączka złota w Ameryce
Jest rok 1847. Szwajcarski imigrant John August Sutter jak jeden z wielu próbuje zapracować na lepsze życie w Nowym Świecie. Ma farmę bydła w okolicy dzisiejszego San Francisco – kilka tysięcy sztuk bydła, które kupił na kredyt i setki pracowników. Interesy idą dobrze, więc postanawia wybudować tartak wyposażony w koło wodne. Wysyła swojego pracownika Jamesa Marshalla z dwudziestoma pomocnikami nad rzekę American nieopodal Colomy. Budowa trwa kilka miesięcy. W styczniu ’48 James zupełnie przypadkiem zauważa w potoku mały świecący samorodek złota. Ten dzień jest początkiem wielkiej XIX- wiecznej Kalifornijskiej gorączki złota. Za chwilę w Ameryce Północnej wybuchną kolejne trzy: nad rzeką Fraser w Kolumbii Brytyjskiej, pod Pikes Peak w Kolorado…




